Zasady punktacji w skokach narciarskich
Skoki narciarskie są przepięknym sportem, ale żeby w pełni je zrozumieć, chociaż w małym stopniu trzeba ''ogarniać'' co składa się na zwycięstwo. Oczywiście ogólna zasada jest taka, że wygrywa ten skoczek, który w dwóch skokach zbierze największą ilość punktów. Powiem szczerze, że jest to trochę skomplikowane. To, że dany skoczek w konkursie skoczy najdalej ze wszystkich wcale nie oznacza, że wygra. Na końcowy wynik składa się kilka czynników. Jak zatem wyglądają zasady punktacji w skokach narciarskich? W bardzo prosty sposób postaram się wam to wyjaśnić.
1. Punkty za odległość
Najmniej kontrowersyjne są właśnie punkty za odległość. Dlaczego? Moim zdaniem z tych wszystkich czynników, które składają się na końcowy wynik skoczka, punkty za odległość są najbardziej sprawiedliwe. Każda skocznia narciarska posiada swój punkt konstrukcyjny. Jeśli skoczek doskoczy do punktu konstrukcyjnego otrzymuje 60 punktów, jeśli jest to skocznia mamucia na konto zawodnika trafia 120 punktów. A co jeśli skoczek osiągnie krótszą albo dłuższą odległość? W takim przypadku za każdy metr więcej na skoczniach o punkcie konstrukcyjnym na 90 metrze dodawane są 2 punkty i analogicznie za każdy metr krócej odejmowane są 2 punkty. Na skoczniach o punkcie konstrukcyjnym na 120 metrze sytuacja wygląda podobnie tylko tutaj dodawana lub odejmowana wartość jest mniejsza i wynosi 1,8 pkt. Na skoczniach mamucich jest to 1,2 pkt.

2. Noty za styl
Jeśli przy puntach za odległość było najmniej kontrowersji, to tutaj mamy ich najwięcej... Styl skoczka podczas skoku ocenia pięciu sędziów - jednak do końcowego wyniku liczone są tylko trzy oceny. W naszym ''skokowym'' języku mówimy tutaj, że odrzucane są skrajne oceny, czyli najwyższa i najniższa. Oczywiście jest to specjalny zabieg, aby wystawiona ocena przez sędziów była jak najbardziej sprawiedliwa. W praktyce jest to bardzo proste: 17,5 - 18 - 19 - 17,5 - 17 w tym przypadku liczone noty to 17,5 - 17,5 - 18.
Dobrze, ale za co konkretnie sędziowie przyznają punkty? Za sam styl lądowania? No właśnie nie!
- Faza lotu: W tym aspekcie sędziowie zwracają uwagę na wybicie się z progu (czy jest ono płynne, czy też nie), a także na lot skoczka (czy jego pozycja jest m.in. stabilna). Jeśli zawodnik będzie np. wykonywał gwałtowne ruchy rękami musi liczyć się z tym, że za to straci trochę punktów. Maksymalnie za fazę lotu sędziowie mogą odjąć 5 punktów.
- Kolejne punkty skoczek może stracić oczywiście podczas lądowania. Jeśli zawodnik nie wyląduje tzw. telemarkiem (co to takiego jest już kiedyś tłumaczyłam - zobacz) sędzia odejmuje 2 punkty. W tej ''kategorii'' sędziowie maksymalnie też mogą odjąć 5 punktów.
- Punkty za styl skoczek może stracić również po samym lądowaniu. Na każdej skoczni narciarskiej znajduje się linia wyznaczająca granice upadków. Jeśli przed tą linią zawodnik upadnie sędziowie odejmują 7 punktów. Również dotknięcie zeskoku np. ręką jest kosztowne. Skoczek może stracić 4-5 punktów.

3. Punkty za wiatr
Żeby nie było tak kolorowo tutaj też pojawiają się małe kontrowersje. Niestety bardzo niewiele jest takich konkursów, gdzie warunki dla wszystkich, a nawet większości zawodników są równe. Wiatr pod narty oczywiście pomaga skoczkom w uzyskaniu lepszej odległości i w takiej sytuacji punkty za wiatr są odejmowane. Gdy wiatr wieje w plecy na konto zawodnika dodawane są punkty. Na skoczniach narciarskich zamontowane są specjalnie czujniki, które mierzą kierunek i prędkość wiatru. Średnia wszystkich pomiarów jest obliczana przez komputer i na takiej zasadzie przyznaje się określoną liczbę punktów za wiatr.
4. Punkty za rozbieg
W skokach narciarskich sędziowie mają również prawo skrócić lub wydłużyć rozbieg. Odnosząc, się do języka kibiców skoków jest to tzw. taniec z belkami. Nie będzie zaskoczeniem jeśli powiem, że ta kwestia również niesie ogromom kontrowersji, gdyż sędziowie czasami zdecydowanie zbyt często decydują się na zmianę belek startowych. Tutaj zasada co do punktacji jest bardzo prosta: jeśli belka zostanie obniżona skoczek otrzymuje dodatkowe punkty, jeśli belka zostanie podwyższona punkty się odejmuje.
I właśnie tak prezentują się zasady punktacji w skokach narciarskich. Dla osoby, która sporadycznie ogląda konkursy skoków może być to trochę skomplikowane, jednak zapewniam, że oglądając konkursy bardzo łatwo się połapać w tym wszystkim.
Źródła zdjęć
- Fot: Radio ZET/ PAP
- Fot: Skijumping.pl/ Tadeusz Mieczyński
Zgadza się! Niestety zdecydowanie zbyt często punktacja bywa bardzo niesprawiedliwa.
OdpowiedzUsuńBardzo dobrze to wyjaśniłaś, wszystko zrozumiałam. :)
OdpowiedzUsuńCiekawe zasady, o niektórych nie miałam pojęcia ;)
OdpowiedzUsuńKolejny wpis, który czytam od deski do deski - gratuluje ;)
OdpowiedzUsuńZ tymi punktami to faktycznie bardziej skomplikowana sprawa. W piłce nożnej wystarczy trafić do bramki i każdy wie od razu jaki wynik :D
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam wcześniej, jak dokładnie prezentują się te zasady. :)
OdpowiedzUsuńza styl zawsze moznaby sie wyklocic
OdpowiedzUsuńNoty za styl... czyli im lepsze wdzianko tym wygrywasz? :D Czasami oglądam skoki i teraz będę troszeczkę na to wszystko inaczej patrzała.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Kolorowo
Przyznam szczerze, że wiedziałam tylko o odległości i wietrze ale te wszystkie punkt mają sens, choć owszem sprawiedliwe ocenianie może nie być łatwe.
OdpowiedzUsuńjeju ja kiedyś to byłam wielką fanką skoków;D o masakro jak mnie to kręciło:D teraz to już mniej oglądam ale zawsze sentyment mam do tego sportu:) obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie;)
OdpowiedzUsuńWhat incredible photos! :)
OdpowiedzUsuńHope you are having a good week :)
Away From The Blue
A mi się zawsze wydawało, że skoczek który skoczy najdalej- wygrywa.
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam że takie detale jak lądowanie czy rózbieg, są brane pod uwagę, przez sędziów...
Pozdrawiam
Witam serdecznie ♡
OdpowiedzUsuńSuper wpis! Zawsze ciekawiło mnie na czym polega taka punktacja, wszystko super wyjaśnione :) To bardzo interesujące :)
Pozdrawiam cieplutko ♡
To sprawiedliwe, że punkty za wiatr są odbierana ❤
OdpowiedzUsuńnigdy tego nie byłam w stanie pojąć :D
OdpowiedzUsuńNie znam się na skokach i jakoś nigdy nie byłam fanką. :D
OdpowiedzUsuńDla mnie ta punktacja zawsze była czarną magią :P
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie wszytsko wyjaśniłaś, tak że nawet takiemu laikowi jak ja rozjaśniło się w głowie :)
OdpowiedzUsuńWitaj :) Juz sie nie moge doczekac rozpoczecia skokow w sezonie zimowym :) Dzieki za wyjasnienie w kwestii punktow, nigdy tego nie ogarnialam. Jak zawsze ciekawie i fachowo napisalas. Pozdrawiam serdecznie Fanka Skokow
OdpowiedzUsuńSkoki jak skoki - Kamil daj czadu - ale te czapki na zimę na ich stronie wymiatają https://kamiland.pl/
OdpowiedzUsuńKupiłam te czapki dla całej rodziny - będzie w czym kibicować
UsuńUwielbiam oglądać skoki, mają swój klimat
OdpowiedzUsuń