sobota, 18 lutego 2017

Skoki Narciarskie jak zaczęła się moja przygoda...
Hejka! Jak możecie zauważyć po tytule dzisiaj przychodzę do was z trochę innym postem. Chciałabym podzielić się z wami historią jak zaczęła się moja przygoda ze skokami. Oczywiście nie jako przygoda sportowa ale kibica. Mam nadzieje, że ten wpis was zaciekawi :))

Skoki narciarskie oglądam od kiedy pamiętam. Z opowiadań rodziców i dziadków wiem, że u nas w rodzinie niedziela bez skoków to nie niedziela.W głowie mam urywki z konkursów i skoków naszych m.in. Pierwszego zwycięstwa Kamila, skoków Małysza, wydarzenie które pamiętam szczególnie to zakończenie kariery Adama w Planicy, kiedy to On stanął na najniższym stop podium a wygrał Kamil Stoch. Również bardzo dobrze pamiętam MŚ Val di fiemme , Złote medale Kamila w Sochi, mogłoby się wydawać, że było to tak nie dawno a minęły już 3 lata.

Tak jak już wam wcześniej napisałam skoki oglądam od dzieciństwa, ale tak naprawdę od 2012 roku stały się częścią mojego życia. Od tego roku przegapiłam może kilka konkurów ale z przyczyny zewnętrznych .Nawet  ostatnio kiedy konkurs w Pjongczang odbył się w czasie moich lekcji nie przeszkodziło mi to w oglądaniu skoków. Musze się przyznać, że początkowo liczyła się dla mnie tylko Polska, nienawidziłam skoczków z innych krajów. Nie ma się co dziwić miałam wtedy 9, 10 lat byłam jeszcze dzieckiem, teraz wygląda to zupełnie inaczej...

W styczniu 2014 r założyłam stronę na facebook'u oczywiście o skokach- ,, Skoki narciarskie to moje życie'' Na pomysł założenia wpadłam z moją przyjaciółką z dnia na dzień. Początkowo sprawiała mi to niesamowicie dużo frajdy, ponieważ w tydzień od założenia strony ,,uzbierałam '' ponad 700 polubień. Obecnie mam ich 5471. Ta strona jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ mogę na bieżąco  dzielić emocjami podczas skoków. Strona przechodziła dużo kryzysów  szczególnie w okresie kiedy polscy skoczkowie byli w gorszej formie 2 sezony temu w ubiegłym sezonie. Dostawałam wtedy dużo negatywnych komentarz, że nasi skoczkowie nie powinni skakać bo tylko się ośmieszają, że trzeba wyrzucić Krucza bo on ich niczego nie uczy i wielkie innych taki. Oczywiście ja nie mogłam tego tak zostać, kłóciłam czasami  wiele godzin z taki osobami, bo fajnie jest gdy Nasi wygrywają ale kiedy przychodzi kryzys trzeba z nimi być,wspierać ich.

w Grudniu 2016 roku założyłam bloga. Chodź pierwszy post pojawił się dokładne 3 kwietnia 2016r. Przez długi czas nie wiedziałam o czym chce dla was pisać. Podróże i skoki to moje dwie największe pasje, nie wiedziałam czy dam rade to połączyć czy założyć 2 oddzielne blogi.Również na przełamie roku 2015/16 otrzymałam swoje pierwsze autografy. Były one od Eve-nement Team. Cieszyłam się wtedy jak małe dziecko, szczególnie dwie z nich były z dedykacją

Wydarzenie o który doskonale wiecie umocniło mnie w 100 procentach ze skoki są całym moim życie. 24.01.2016r w tym dniu spełniłam swoje największe marzenie--->; pojechałam na PŚ Zakopane. Jeszcze bardziej pokochałam skoki, w tym roku niestety nie mogłam pojechać i było mi bardzo smutno z tego powodu ale w przyszłym roku kto wie ^^

Co dalej ? ..
W tym roku kończę gimnazjum i Można powiedzieć, że ,przez,, skoki ale dzięki skokom zmieniłam całkowicie swój kierunek na jaki chciałam iść do liceum. Początkowo wybrałam klasę biologiczno-chemiczną ale po jakimś czasie zdałam sobie sprawę że to nie jest to co chce robić w życiu. Przeglądając kierunki szkół zobaczyłam klasę dziennikarską i jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, od września będę chodziła do klasy dziennikarskiej :)

Wiem, że większość z Was kibicuję Naszym skoczkom, jestem bardzo ciekawa od jak dawana oglądacie skoki oraz jak wygląda wasza historia ze skokami! Konieczne napiszcie w komentarzach :) ;*

55 komentarzy:

  1. Hej, hej :)
    Super wspomnienia Twoich "początków"! Ja również planowałam post na blogu w stylu, jak to wszystko się zaczęło, czy od czego to wszystko się zaczęło, więc nie wypowiem się tutaj zbyt obszernie. Napiszę jedynie, że była to pierwsza wygrana Kamila w Zakopanem :)
    Pozdrawiam i zapraszam: http://oczami-skokomaniaczki.blogspot.com/2017/02/autografy-andreas-wank.html
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Z niecierpliwością czekam na Twój post jak to wszystko zaczęło się ze Skokami ;*

      Usuń
  2. Super się czyta ja zaczęła się twoja przygoda z skokami! Ja oglądałam od dziecka, ale tak powaznie to 3 sezon! :)
    http://autografymartynyautografy.blogspot.com/2017/02/jest-to-wielka-przyjemnosc-czyli-wywiad.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako dziecko pamiętam, że skoki oglądałam i lubiła, imponowało mi to, że moja ciocia się tak pasjonuje.. a teraz już prawie nie oglądam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak jesteśmy mali często naśladujemy osoby z naszej rodziny. Mnie skokami ,,zarazili'' moi rodzice i dziadkowie :)

      Usuń
  4. Wspaniale czytało się Twój post:)
    U mnie kiedyś również zawsze oglądało się skoki. Jednak z czasem to minęło. Ostatnio tata trochę ich oglądał. Ale nie jest to już żadna nasza "tradycja rodzinna".
    To piękne jak zainteresowania mogą wpłynąć na nasze życie.
    Och strony na Facebook'u. To były wspaniałe czasy. Miałam wiele o Zmierzchu, Justinie Bieberze, pieskach. Niestety potem na żadną nie miałam czasu. Cieszę się, że Tobie miło się ją prowadzi do dziś dnia!
    Gratuluję również wyjazdu na PŚ Zakopane. Za rok musi się udać :)
    Obyś się dostała na swój profil. Na pewno będziesz wspaniała dziennikarką!
    Życzę Ci tego i wielu autografów:)

    http://my-little-world-olimpia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, bardzo dziękuję za Wspaniały komentarz! <3 Ja sama wiem po mojej rodzinie, dawniej skoki oglądali wszyscy, każdy konkurs teraz się to trochę zmieniło. Dawniej wielka popularność skoków cieszyła się tym, że skakał Adam Małysz i cała Polska była w stanie Małyszomanii.

      Usuń
    2. Ależ nie ma za co kochana :*
      O to prawda. Wszędzie było tylko nazwisko Małysz. Wraz z jego odejściem - odeszło wielu "fanów" skoków. A przecież mamy jeszcze Stocha, Żyłę, Kota. Nie można o nich zapominać :)

      Usuń
  5. U mnie w domu skoki też były typowym sposobem spędzania weekendów. Jestem na tyle stara, że doskonale pamiętam czasy Małyszomanii - jego zwycięstwo w TCS, walkę ze Schmittem i Hannavaldem, cóż to były za czasy! Później w liceum i na początku studiów miałam trochę przerwę - brak tv, rwący internet mnie denerwował, wróciłam na stałe do oglądania w 2013 roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę jeszcze pamiętam z czasów Małyszomanii i te czasy były niesamowite, chodź teraz też nie możemy na narzekać!Bardzo fajnie, że cały czas oglądasz skoki pomimo przerwy :)

      Usuń
  6. Gdy przychodziłam do babci co niedziele to cała rodzina siadała przed telewizorem i oglądała skoki. Nie jestem jakąś wielką fanką skoków, tak naprawdę interesuje mnie tylko Polska, ale w każdej dziedzinie sportu jej kibicuje. Świetny post, bardzo miło się czytało. Zazdroszczę ci, że pojechałaś na PŚ do Zakopanego.

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo oprócz skoków, lubię kibicować Polakom w różnych dyscyplinach sportowych. Bardzo dziękuję! :)

      Usuń
  7. Hej! Miło mi poznać fankę skoków narciarskich, bo nigdy jeszcze nie znałam takiej dziewczyny, która by się tym interesowała. Zawsze to była piłka nożna czy tennis, ale skoki narciarskie nigdy:) Ja sama nigdy nie oglądałam skoków, nie interesowało mnie, ale w pewien sposób intrygowało, gdyż podziwiałam wszystkich zawodników za odwagę. Jednak nigdy nie stało się to moja pasją. Gratuluje Ci autografów!! Ja nie mam żadnego, chociaz kiedys starałam sie o jeden, ale nigdy do mnie nie dotarł. Pozdrawiam!:)
    (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Mi też bardzo miło ciebie poznać. Ja też interesuję się piłką nożną, tenisem, siatkówką, ale skoki są dla mnie najważniejsze :) Bardzo dziękuję! :)

      Usuń
  8. U mnie skoki to rodzinna tradycja! Oglądają wszyscy!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój tata często ogląda skoki, przez co my również! ostatnio nasi skoczkowie są coraz lepsi! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że oglądasz! Dokładnie, walka o kryształową kulę zapowiada się bardzo ciekawie :)

      Usuń
  10. Ja do tej pory pamiętam, jak wszyscy w mojej rodzinie siadaliśmy przed telewizorem i dmuchaliśmy do ekranu, jak skakał Adam Małysz:)

    Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było bardzo podobnie. Teraz trochę się to zmieniło: Kiedyś ,, Zawołaj mnie jak będzie skakał Małysz'' Dzisiaj: ,, Daj głośniej bo zaraz Żyłą będzie mówił'' :D

      Usuń
  11. Hej. Miło poznać historię kogoś tak zakręconego na punkcie skoków jak ja! Jeśli masz ochotę to zapraszam do mnie na pierwsze rozdziały opowiadań o m. in.Domenie Prevcu :)
    www.wiatrpodnarty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! To prawda jestem bardzo zakręcona na punkcie skoków ^^ Bardzo chętnie poczytam rozdziały :)

      Usuń
  12. Fajnie, że macie w rodzinie wszyscy taką pasje do skoków narciarskich :) Świetny bloog <3
    Obserwujemy? :))
    http://aaabydidi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja również podziwiam skoczków za odwagę to nie jest sport dla każdego :)

      Usuń
  14. o jejuu, ja pamietam jak byłam mała to zawsze z rodziną siedzielismy przed tv i kibicowaliśmy. Dzisiaj już jakoś nie mam na to chęci a może nawet i czasu


    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od małego kibicowałam z rodziną , niestety im jesteśmy starsi tym mamy mniej wolnego czasu.

      Usuń
  15. Moja koleżanka (też Natalia!😃) podobnie jest zakochana w skokach narciarskich, ja nigdy nie czułam się zainteresowana tym tematem, zawsze wydawało mi się to doscyć nudne, ale fajnie posłuchać czy poczytać relacje osób zafascynowanych narciarstwem, super że udaje Ci się rozwijać swoją pasję 👍🏻👌🏻☺☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrów koleżankę :D Bardzo dziękuję! :)

      Usuń
  16. Ja pokochałam skoki dzięki tacie, bo on oglądał je co weekend. Na początku była to zgadywanka, kto ile skoczy, ale z czasem zgadywanka przekształciła się w coś więcej i skoki mega mnie wciągnęły. Stopniowo je poznawałam i tak naprawdę poznaję do dziś, bo są nieobliczalne i ciągle jest coś nowego i zaskakującego! A co do kierunku szkoły to też wybieram się na dziennikarski. W przyszłości chciałabym zdawać relacje, prowadzić wywiady, coś takiego. Może nasze dogi kiedyś się połączą i się spotkamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania! Skoki poznajemy co każdy konkurs, nie da się przewidzieć kto wygra i przez to są bardzo ciekawe :) Mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się pod skocznią :)

      Usuń
  17. Nie jestem aż taka fanką sportu w ogóle, ale zawsze cieszą mnie sukcesy naszych.
    Brawo za wybór , jeśli tak czujesz, idź za głosem serca!

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam skoki :) Kibicowanie jest super :)
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kibicowanie jest świetne, szczególnie gdy później nasi wygrywają :)

      Usuń
  19. Boże... Kiedy zaczęła się moja przygoda ze skokami? X lat temu :D 15? 20 lat temu? :) Dawno... Ach :)
    Super opisana historia :) bardzo lubię czytać Twoje posty, naprawdę :)

    Buziaki :*

    P.S. Zapraszam na nowy wolnym czasie: http://byc-blizej-ciebie-chce.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że tak długo oglądasz skoki! Bardzo dziękuję! :*

      Usuń
  20. Masz świetną pasję, fajnie że interesujesz się skokami i na dodatek podróże. Mogłabyś być dziennikarką i relacjonować skokowe zawody ^^ nie wiedziałam o Twoim fanpage, w wolnej chwili przejrzę i skomentuję. Ja w dzieciństwie także w weekendy oglądałam skoki z tatą i miło to wspominam. Rozwijaj swoją pasję i rób to co kochasz :>

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post! Zazdroszczę takiej pasji :)
    Pozdrawiam i zapraszam! ♥
    http://marianna-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kiedyś nie lubiłam skoków, ale po jakimś czasie się w nie wkręciłam i teraz jeśli mam czas, to oglądam :)
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniale mi się czytało twój post. Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://autografyjr.blogspot.com/2017/02/jerzy-zelnik.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja niemalże odkąd wspieram polskich skoczków, aczkolwiek nie jestem zagorzałą fanką, która śledzi każde ich poczynania :)

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj kochana!
    Po raz ostatni, zapraszam serdecznie :*
    http://obrane-cele-to-marzenia.blogspot.com/2017/02/epilog.html
    Ściskam i dziękuję za wszystko :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię skoki narciarskie :)
    Trzymam kciuki, abyś dostałą się do wymarzonej klasy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi poznać kolejną fankę skoków narciarskich! Dziękuję ;*

      Usuń
  27. Musisz być sporo młodsza ode mnie, bo przecież oglądanie w niedziele do kawy/obiadu skoków narciarskich to była tradycja. Niedziela bez skoków, to nie była niedziela. W czasie Małyszomani to każdy przed telewizorem krzyczał i dmuchał pod narty. Szkoda, że to już jakoś umilkło mimo, że kadra nadal utrzymuje poziom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z czasów Małyszomani pamiętam niewiele, bo byłam wtedy bardzo mała. Myślę, że ta tradycja ,,Niedziela bez skoków to, nie niedziela'' pomału buduję się od nowa :)

      Usuń
  28. Skoki u mnie leciały od mojego urodzenia, pierwszym wydarzeniem, które pamiętam było IO Vancuver, a pierwszy pełny sezon, który cały oglądałam to 2012/2013, od tamtego czasu mam totalnego bzika na punkcie tego sportu :D
    Skoki kocham całym sercem i praktycznie całe moje życie im podporządkowuje ;) Pierwszy raz pojechałam na LGP w 2016, były to moje urodziny, powiem jedno- zakochałam się, teraz jeżdżę niemal na każde zawody ( przede wszystkim Wisła i Szczyrk, bo mam blisko ;) ). Ja jestem w pierwszej klasie technikum i jest to najgorszy wybór mojego życia, nie radzę sobie totalnie z nauką, muszę szkołę zmienić i kierunek prawdopodobnie, choć bardzo do lubię, po prostu poziom oceniania mnie zabił ;/
    Mam nadzieję, że kiedyś się poznamy, uwielbiam ludzi ze #sjf, w najbliższym czasie jadę na CoC i nie mogę się doczekać, bo to mój pierwszy wyjazd do Zakopanego :D Super post, jak zawsze, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło się czytało Twoje początki kibica skoków! Ja również mam nadzieje, że kiedyś się poznamy :) Zazdroszczę wyjazdu na Coc, gwarantuję Ci, że pokochasz Zakopane! Dziękuję! :*

      Usuń
    2. Dziękuję, wierzę, że wiele w tej kwestii zrobią ludzie tam obecni :)

      Usuń