wtorek, 27 czerwca 2017

Eddie zwany orłem- Historia skoczka narciarskiego 
Hejka! Ostatnio przypadkiem znalazłam film, który opowiada historię Skoczka Narciarskiego z Wielkiej Brytanii , szczerze mówiąc nawet nie sądziłam, że istnieje film o skokach ale jednak!
 Jest to film o tematyce skoków narciarskich, który jako pierwszy w historii o tej tematyce pojawił się na ekranach kinowych. Tytuł może Was trochę zmylić,,Eddie zwany orłem'' wcale nie oznacza najlepszego skoczka tych czasów, wręcz przeciwnie przedstawia historię Eddiego Edwardsa, który uznawany jest za najgorszego skoczka w historii.

Eddie Edwards już od najmłodszych lat marzył o występie na olimpiadzie w barwach Wielkiej Brytanii. Brytyjczyk z pewnością nie posiadał talentu, a jedyne co można mu przypisać to zamiłowanie do sportu i jego ciągłe kontynuowanie mimo wielu negatywnych opinii i słabych lokat. Pomimo wydalenia z oficjalnej kadry kraju, Eddie odnajduje lukę prawną dającą mu szansę na udział w sportowych igrzyskach. Kruczek jest tylko jeden – Edwards musi w trybie ekspresowym opanować sztukę skoków narciarskich. W tym celu udaje się do obozu treningowego zlokalizowanego w Niemczech.
Popularny „Orzeł” znacząco przyczynił się do powstania kwalifikacji poprzedzających oficjalny konkurs. Nie może to jednak dziwić, gdyż najlepszą zdobyczą przez całą jego karierę było 55. miejsce podczas Igrzysk Olimpijskich w Calgary w 1988 roku. Głównie znajdował się on w okolicach setnej lokaty, a bywało nawet gorzej.

Klimat produkcji świetnie buduje rewelacyjnie dobrana muzyka. Ścieżka dźwiękowa towarzysząca zmaganiom "Orła" przypomina wariację typowych olimpijskich melodii z lekką nutką motywu przewodniego kultowych "Rydwanów ognia". Dźwięki płynące z głośników podczas oglądania sprawiają, że chciałoby się samemu  poskakać. Jak widać na przykładzie Eddiego, można przeżyć taki wyczyn bez lat treningu...
Jeśli chodzi o grę aktorską to Taron Egerton idealnie odwzorował sympatycznego skoczka narciarskiego, zrozumiał tę postać, jego gra aktorska nie była w żaden sposób przesadzona, wręcz przeciwnie. Eddie w tym wydaniu prezentował się bardzo charyzmatycznie i naturalnie, jako młody mężczyzna z marzeniami, dążący do celu, który porwał tłumy na trybunach.


Podsumowując, film o Orle Eddiem to kino przede wszystkim familijne. Są tu śmieszne gagi, są sceny na których można się wzruszyć. W filmie nie warto dopatrywać się głębi czy ukrytego przekazu, bo przekaz jest prosty - rób swoje i spełniaj marzenia. Proste, ale piękne w swej prostocie. Jedynym minusem jest to że około 20% dotyczy jego historii, a reszta to fikcja i wymysł twórców, ale to nie zmienia faktu, że produkcję, jako całość, ze wszystkimi wadami i zaletami , ogląda się bardzo dobrze.

Polski zwiastun filmu --> Klik

Mam nadzieje, że recenzja tego filmu wam się podobała. Szkoda, że jest to do tej pory jedyny film o tematyce skoków który trawił na ekrany kin (w  2016 roku ). Może oglądaliście ten film, a jeśli nie to może polecicie jakieś filmy o tematyce sportu :)

                                                                                                                        Do następnego postu! :*

36 komentarzy:

  1. Gratuluję!
    http://jamesautographs.blogspot.com/2017/06/279-jose-mourinho.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam pojęcia, że taki film istnieje. Nie interesuje się skokami, ale do filmu mnie zachęciłaś.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wczoraj też nie wiedziałam :D, cieszę się ^^

      Usuń
  3. Aj tak, tak, słyszałam o tym filmie :) Sama muszę się do niego także zabrać.
    Zapraszam również do mnie na wywiad ze Stursa: http://skoczneautografy.blogspot.com/2017/06/wywiad-z-vojtechem-stursa.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tym skoczku :)
    Chętnie obejrzę film.
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może do bardzo popularnych nie należy ale warto poznać jego historie :)

      Usuń
  5. Great post :)
    I'm following you :)
    Visit my blog if you want ♥

    janalukic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tego typu filmy. Do tej pory chyba najwięcej powstało o jezdzie figurowej na lodzie i futbolu amerykańskim :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wiec można się cieszyć jak na razie z jedynego filmu o tematyce skoków :)

      Usuń
  7. Nie oglądam zbyt dużo filmów, ale ten chyba musze obejrzeć;)Super ze nareszcie powstał jakiś film o skokach!
    Zapraszam do mnie:
    https://autografysisi.blogspot.nl/2017/06/12-manuel-neuer.html

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawy post! chętnie obejrzę film! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie interesuję się skokami narciarskimi, ale to dla mnie ciekawostka że nawet o skoczkach są filmy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znałam tego filmu tak samo jak Ty i nie wiedziałam że istnieją filmy o skokach :D takie proste i familijne filmy też są przyjemne do oglądania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, szczególnie na letnie wieczory :)

      Usuń
  11. Nie wiedziałam, że istnieje :) Mało go nagłośnili :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nie słyszałam o tym skoczku, nawet nie wiedziałam, że jest o nim film. Zgadzam się z komentarzem wyżej, że kompletnie go nie nagłośnili. Dla fanów skoków film na pewno idealny :) Ja może obejrzę z czystej ciekawości :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również zgadzam się w 100 %, film kompletnie nie był nagłośniony dowiedziałam się o nim przypadkiem :)

      Usuń
  13. Nie słyszałam o tym :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film jest niestety mało popularny ale warto go obejrzeć :)

      Usuń
  14. Tytuł filmu obił mi się o uszy, ale nigdy jakoś się nim nie zainteresowałam :)
    http://paulan-official-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety film nie był bardzo nagłośniony, ale warto obejrzeć :)

      Usuń
  15. Super recenzja musze koniecznie zobaczyć film :)
    U mnie powrót na bloga po przerwie
    http://skok2001.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Film może być całkiem fajny, a upór bohatera bezcenny:-)
    zachęciłaś do obejrzenia na pewno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U głównego bohatera tylko pozazdrościć uporu i woli walki :)

      Usuń
  17. Oglądałam ostatnio film... był niesamowity!

    OdpowiedzUsuń